Tak jak w tytule, niebawem na tym oto blogu pojawi się moje nowe, ( no może tak nie całkiem) opowiadanie. Muszę jeszcze tylko przeprowadzić małą korektę, posklejać w całość porozrzucane po różnych szufladach, notatnikach i kartkach fragmenty. Myślę, że powinno Wam się spodobać, nie mniej niż "Idiotka".
Poczekajcie jeszcze, bo warto. A na zachętę i umilenie czasu oczekiwań malutki fragment dla Was. Opowiadanie będzie nosić tytuł: "Gdy zapuka przeszłość".
Jestem Lidka. Od zawsze wydawało mi się, że mam szczęście. Los był dla mnie łaskawy...Dziś patrzę na to zupełnie inaczej. Posłuchajcie mojej historii. Opowiem wam, jak w bardzo krótkim czasie cały mój świat, moje, poukładane życie rozpadło się na małe kawałeczki, które potem wcale nie chciały do siebie pasować.Zacznę od początku: Mam na imię Lidka. Mam dwadzieścia osiem lat. Mam wszystko, o czym niektórzy w moim wieku mogą jedynie pomarzyć: własne mieszkanie, nowy samochód, przystojnego narzeczonego. Jestem architektem. Pracuje w znanym warszawskim biurze projektowym. To praca, o której zawsze marzyłam, do tego świetnie płatna i dająca mi satysfakcję. Pozwala mi pozostawić po sobie na Ziemi trwały ślad.I wszystko byłoby jak w bajce, jak w amerykańskim filmie. Chciałoby się dodać:”...i żyli długo, i szczęśliwie...” Niestety bardzo szybko okazało się, że do tego jeszcze długa i kręta droga. *
* powyższy fragment pochodzi z opowiadania, które w całości jest fikcją literacką i nie ma żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.

