poniedziałek, 7 stycznia 2019

Chciałabym zasnąć*

I znów to samo... Jak co wieczór.. Wyłączam światło, wyskakuję do łóżka. Kładę głowę na poduszce i zamykam oczy. Chcę zasnąć, żeby odpocząć, zmęczona po całym dniu...
Tylko moja głowa ma zupełnie inne plany!      Mój mózg nie potrafi się wyciszyć, zrelaksować. Moja szalona wyobraźnia galopuje przed siebie nie widząc, że pora na sen. Ta mała, rozpędzona do granic wariatka z mojej głowy, snuje się z kąta w kąt... Przerzuca z lewej na prawą tabun splątanych myśli, setki minionych zdarzeń, tysiące straconych szans, miliony niewypowiedzianych  słow. Przeklinam ją w duszy i tylko widzę jak szczerzy się zadowolona, siedząc na miękkiej chmurze słów.  Dopięła swego, znów wychodzę jej na przeciw.  Przepraszającym spojrzeniem odpycham Morfeusza, błagając, by nie odchodził daleko. Jeszcze się łudzę, że to nie potrwa długo, chociaż doskonale wiem jak to się skończy... Nasz wspólny taniec potrwa do rana, albo zaowocuje szalonym snem, którego rano nie będę pamiętać...

*tekst w całości stanowi fikcję literacką i nie ma swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz