Nareszcie mamy prawdziwą zimę. Nieprzerwanie od kilku dni utrzymuje się pokrywa śnieżna. I bardzo dobrze, przecież od kilku dni mamy ferie zimowe, no nie wszyscy, ale po kolei... U niektórych ferii jeszcze nie widać, a inni zaraz przekroczą półmetek odpoczynku. Dzieciaki z tysięcy szkół doczekały się białych ferii. w ostatnich latach było to trudne, niewykonalne wręcz. W czasie przerwy w nauce śniegu brakowało, albo było go tyle, co kot napłakał. w tym roku uczniom się poszczęściło.
Gdy padają duże, gęste płatki śniegu - wszystkich nas nachodzą refleksje. Śnieg ma tę magiczną moc, która przenosi nas w czasy dzieciństwa i przywołuje wspomnienia. Przypominają nam się wtedy wszystkie szalone zabawy na śniegu. Ekscytujące zjazdy na sankach, nartach i na czym tam się tylko dało... Wspominamy bitwy na śnieżki, ogromne bałwany i misternie lepione igloo. Wesołe, rozpędzone kuligi, pełne śmiechu i z nutką adrenaliny. Patrząc na spadający z nieba biały puch, uśmiechamy się pod nosem, oczami wyobraźni widząc siebie na sankach. Małą dziewczynkę lub małego chłopca z przemarzniętym nosem, mokrymi stopami lub rozdartymi spodniami. Podświadomie tęsknimy za szalonymi zabawami na śniegu. Za wygłupami w gronie przyjaciół i kolegów z podwórka. Za konkursami na największego bałwana, najdłuższy zjazd na sankach.
Z wiekiem wyrastamy z tego, stajemy się bardziej poważni, niektórych rzeczy nie wypada nam robić. Jednak wciąż mieszka w nas ta mała dziewczynka lub chłopiec, którzy nadal chcą się bawić. Co tu dużo mówić, sama mam ochotę pójść na sanki. A padający wciąż śnieg tylko potęguje we mnie tę chęć i nieustanną myśl o zabawie na śniegu.
Teraz już prawie nikt nie zjeżdża z górki, na której jeszcze dziesięć lat temu trzeba było stać w długiej kolejce do zjazdu. Zabawę na śniegu zastąpiły komputery, tablety i konsole do gier. Grając na nich dzieci zabijają czas i powoli zamiera w nich ochota na jakiekolwiek wyjście z domu. A sanki, narty i inny sprzęt do zjeżdżania leżą w piwnicach i garażach, pokrywając się kurzem i rdzą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz