sobota, 2 stycznia 2016

Twoja bajka, twoja szansa.

Witajcie!
Jest to mój pierwszy wpis w tym roku. Pierwszy z wielu, mam nadzieje ciekawych i dobrze napisanych. Wiem, że czekacie na dalsze losy "Idiotki", a w zasadzie bohaterki tego opowiadania. Dziś jednak wpis zupełnie w innym temacie. Zapraszam:



Na początku wydaje ci się, że będzie jak w bajce albo komedii romantycznej. Po prostu idąc ulicą albo jadąc tramwajem spotkasz swoją księżniczkę. Już od pierwszego spojrzenia zakochasz się na zabój i to z wzajemnością.

Ona będzie piękna i inteligentna. Taki cud – miód. Ty będziesz jej rycerzem walecznym i silnym jak Lancelot. Jak w każdej bajce pokonacie wiele przeciwności losu, które staną wam na drodze do szczęścia. Ty będziesz walczył ze smokami, ona ze złą macochą, pragnącą pozbawić ją życia. Będziecie mieli mnóstwo dzieci i będziecie naprawdę szczęśliwi.

Z czasem ty wyłysiejesz, a ona przytyje. Dzieci pójdą w świat i zostaniecie sami, we dwoje. Wtedy zrozumiecie, że nie należy wierzyć w bajki, a idealne pary nie istnieją. Wasze życie zdominuje rutyna, a związek będzie się opierał bardziej na zrozumieniu i kompromisach, a nie na miłości.

Ale właśnie tego pragniesz, jak każdy na tej ziemi chcesz napisać własną historię, chcesz być bohaterem swojej bajki...

Zaczynasz bardziej o siebie dbać. Nowa fryzura, modne ciuchy i dodatki. Chcesz być idealny dla swojej księżniczki. I jeździsz tramwajem, rozglądasz się bacznie, lustrujesz otoczenie. Twój wygląd przyciąga uwagę kobiet i „płci nie do końca przeciwnej”. Dostajesz wiele „takich” propozycji, spotkań na jedną noc, ale żadnej księżniczki nie widać na horyzoncie. W końcu porzucasz podróż tramwajem. Wolisz spacery ulicami miasta. Wciąż wypatrujesz tej jedynej, która pokocha cię na zawsze, takiego jakim jesteś. Z całym wachlarzem twoich doświadczeń, cóż jesteś facetem „po przejściach”. Ciągle nic, choć uważnie się rozglądasz...

Pewnego dnia mijasz na ulicy dziewczynę. Zwyczajną jakich wiele. Znasz ją, przecież mieszka niedaleko. Przechodzisz obok niej bez słowa. Chwilę później uświadamiasz sobie kim była. Odwracasz się szybko. Ulica jest pusta. Tamta dziewczyna gdzieś zniknęła, rozwiał ją wiatr. Dociera do ciebie, ze straciłeś swoją szansę i nie wiesz, czy los kiedykolwiek da ci następną...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz