Dziś ostatni dzień roku –
Sylwester. Zostało jedynie kilkanaście godzin starego roku. Na całej kuli ziemskiej ludzie robią ostatnie
przygotowania do uroczystego powitania Nowego 2016 Roku.
Jedni będą świętować na balach
sylwestrowych w hotelach, restauracjach. W przepięknie wystrojonych
salach, z pysznym jedzeniem i różnego rodzaju napitkami. Panie w
pośpiechu czynią ostatnie poprawki kreacji, dobierają biżuterię,
buty i makijaż. Panowie klną pod nosem, że będą musieli wcisnąć
się w garnitury.
Młodzi ludzie robią zapasy jedzenia w
postaci czipsów i coli ( tak jesteśmy w Polsce, więc będę pisać
„czipsy”) oraz znacznej ilości trunków wyskokowych. Z półek
sklepów znikają tony zimnych przekąsek i tysiące butelek
szampana.
Miasta, miasteczka i wsie
Rzeczpospolitej szykują się do imprez plenerowych dla swoich
mieszkańców. Nawet u mnie jest szalona impreza pod chmurką ;)
I oczywiście jak co roku trzy „główne”
stacje telewizyjne w komitywie ze stacjami radiowymi biją się o to,
która zorganizuje lepszą zabawę i zaprosi najznakomitsze gwiazdy
polskiej i zagranicznej estrady. A nie można by zrobić jednej
imprezy, by Polaków łączyć a nie dzielić.
Podobno jaki Sylwester taki Nowy Rok
zatem Polacy ruszą w tany, będą się dobrze bawić, by kolejny rok
był wesoły i roztańczony.
Jest taki zwyczaj robienia noworocznych
postanowień. Mnie wydaje się, że nie ma on już zbytniego sensu.
Wszyscy na potęgę robią postanowienia: „rzucę palenie”,
„przestanę jeść słodycze” , „zacznę biegać”, „znajdę
więcej czasu dla bliskich”, itp. A po pierwszym stycznia okazuje
się, że i tak nic z tych postanowień nie wyjdzie i klops. Może
brakuje nam silnej woli, może składamy zbyt wygórowane – jak na
nasze możliwości – postanowienia. Niekiedy także stajemy przed
różnym przeszkodami, których nie jesteśmy w stanie pokonać
realizując postanowienia. Lepiej chyba, nic nie planować i nie
obiecywać sobie, bo po co się rozczarowywać i za rok w Sylwestra
uświadomić sobie, że żadnych postanowień nie daliśmy rady
dotrzymać. Nie psujmy sobie humoru i nie zaprzątajmy tym głowy.
Bawmy się, bo po to jest Sylwester, który jest tylko raz w roku i
na kolejny trzeba będzie długo czekać...
P.S. Z tego miejsca życzę Wam wszystkim szalonej zabawy sylwestrowej, tańca do bólu nóg, w doborowym towarzystwie. Wszystkiego co najlepsze w 2016 roku, by był jeszcze lepszy niż ten mijający, by zawsze towarzyszyła Wam radość i uśmiech, byście trwali w zdrowiu i szczęściu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz